Travel Tips
Jakie pamiątki przywieźć z Majorki?
Największe atrakcje Palermo. Co zobaczyć?
Jak dostać się to Turkmenistanu?
Spanie pod namiotem w Turcji Wschodniej. Gdzie warto?
Odessa, czyli gdzie dobrze zjeść i wypić
Wypożyczanie samochodu w Jordanii #tutorial
Gdzie dobrze zjeść i poimprezować w Mińsku?
10 powodów, dla których musisz odwiedzić Lwów
Gdzie napić się dobrego piwa w Weronie?
Wiza do Iranu – tutorial
  • Współpraca
  • Bucket List
  • Karta Curve
  • Prelekcje
  • Kontakt
O Azji Centralnej, Bliskim Wschodzie i wyspach ciepłego południa
Banner
  • O autorze
  • Afryka
  • Azja Środkowa
  • Bliski wschód
  • Europa
  • Indochiny
  • Kaukaz
  • Wyspy
  • Bazary świata
  • Dziki biwak
  • Wyprawa Senegal
Polska

Skarby Zabrza – Kopalnia Guido i Sztolnia Królowa Luiza

autor: Deny 15 lipca, 2022
autor: Deny 15 lipca, 2022
5,3K

Sztolnia Królowa Luiza w Zabrzu

Gdy ostatnio byłem w Miasto Zabrze miałem jakieś 15 lat i zgubiłem się wraz z Padre błąkając się nocą tramwajami po całej aglomeracji. Tym razem przybyłem w ten region Polski świadomie, aby odbyć podziemny spacer po XIX-wiecznych, oryginalnych wyrobiskach dawnej Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, a także poczuć Mroki Kopalni Guido.

W tej relacji chciałbym razem z Wami przenieść się do śląskiego podziemia byłego imperium węglowego tej części Starego Kontynentu. Na zaproszenie Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu będę podróżował pod ziemią w stylu, który lubię najbardziej – brudnym, nieoczywistym, na własnych nogach, męcząc się nieco i marznąć po drodze.

 

Spis treści

Toggle
  • Sztolnia Królowa Luiza, czyli płyniemy łodzią pod centrum Zabrza
      • Czym jest hercówa i dlaczego górnicy zjeżdżali pod ziemię z kanarkami
      • Spływ łodzią i spektakl niezwykłych światłocieni
  • Kopalnia Guido, czyli zjeżdżamy napić się piwa 320 metrów pod ziemię
    • Kopalnia Guido – krajobrazy poziomu 355
    • Gdy zgasisz latarkę, zobaczysz prawdziwą ciemność
    • Najniżej położony pub w Europie

Sztolnia Królowa Luiza, czyli płyniemy łodzią pod centrum Zabrza

Ile na świecie jest miast, których centra można zwiedzać podziemnymi korytarzami? Zabrze jest jednym z takich miejskich ośrodków, które skrywa w czarnych jak smoła głębinach najdłuższą podziemną trasę w górnictwie węglowym. Fragment podziemnych wyrobisk przebywa się tu pieszo, a 1100 metrów to unikatowy, podziemny spływ łodziami – czytamy na oficjalnej stronie Sztolni Królowa Luiza. Podziemny spacer pod centrum 170-tysięcznego miasta aglomeracji śląskiej był wystarczającym motywatorem, aby stawić na miejscu i na własnej skórze przekonać się jak wygląda górniczy świat.

Meldujemy się z Padre na ul. Wolności 408, skąd startuje Podziemny Spływ Sztolnią, jeden z kilku wariantów zwiedzania obiektu. Wita nas pan Krzysztof Wojtas, inżynier górnik w stanie spoczynku z 30-letnim stażem pod ziemią. Ubieramy kaski, zapinamy górnicze latarki i zjeżdżamy pod ziemię. Rozmowy w windzie są tylko obiecującym przedsmakiem tego, co nastąpi.

Sztolnia, w przeciwieństwie do kopalni Guido, to 90% wilgotność, liczne zacieki, kapiąca zewsząd woda, niska temperatura i orzeźwiające płuca powietrze. Spacerując po XIX-wiecznych, oryginalnych wyrobiskach dawnej Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej momentami czułem się jakbym przyjechał na sanatoryjny turnus do Ciechocinka. Zwiedzanie trwa ponad dwie godziny i w tym czasie dowiadujemy się, jak wyglądała praca górników 100-150 lat temu, jakim niebezpieczeństwom musieli stawiać czoła, a także kto i w jaki sposób rozwijał węglowe eldorado regionu.

Czym jest hercówa i dlaczego górnicy zjeżdżali pod ziemię z kanarkami

W trakcie zwiedzania głębin kopalni dowiadujemy się m.in. czym jest „hercówa” czyli górnicza łopata w kształcie serca. Nasz przewodnik tłumaczy nam, dlaczego dla górników kwestią życia i śmierci była obecność pod ziemią kanarków…Tak, gdy ptasi śpiew zanikał, był to dowód na obecność niewidzialnej śmierci, czyli metanu.  Wizyta w sztolni uzmysławia, że pracujący tu górnicy musieli okiełznać dwa niezwykle groźne żywioły – ognia i wody. Pierwszy był konsekwencją kumulacji groźnych gazów, która w konsekwencji prowadziła do niekontrolowanego wybuchu. Drugi to liczne zalania drążonych w skałach korytarzy, zamykające górników w śmiertelnej pułapce bez wyjścia.

Spływ łodzią i spektakl niezwykłych światłocieni

Podziemny spływ łodziami w historycznych wyrobiskach jest punktem kulminacyjnym podziemnej eskapady. Pokonujemy ponad kilometr wąskim kanałem, wsłuchując się w głosy legendarnego na Górnym Śląsku Skarbnika i Utopka, a także podziwiając fantastyczne iluminacje świetlne. Bywają momenty, w których dryfujemy w pełnej ciemności, słysząc tylko donośny głos inżyniera Wojtasa. Na finiszu docieramy do tzw. mijanki, miejsca, w którym pozdrawiamy się siarczystym „Szczęść Boże” z innymi uczestnikami podziemnego spływu. Wypływamy na ul. Miarki w samym centrum Zabrza, co stanowi miłe zaskoczenie i jest świetnym zwieńczeniem wodnego rajdu po sztolni.

Pływanie łodzią pod centrum 170-tysięcznego miasta w akompaniamencie nacieków wapiennych, bujnej roślinności, 90% wilgotności i unoszących się w powietrzu niecodziennych zapachów sprawiło nam dużą frajdę i bez wątpienia jest po Kopalni Guido turystyczną wizytówką Zabrza!

 

Płyniemy wąskim kanałem w akompaniamencie fascynujących iluminacji świetlnych

 

Kopalnia Guido, czyli zjeżdżamy napić się piwa 320 metrów pod ziemię

Mroki Kopalni to wyprawa w najgłębsze i najbardziej surowe rejony Kopalni Guido. Po raz kolejny przekonujemy się jakich świetnych przewodników w swoich szeregach ma Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Przed gmachem szybu kolejowego kopalni Guido wita nas pan Marek Mieczkowski, z którym samotnie przez dwie godziny będziemy eksplorować zabytkową kopalnię kilkaset metrów pod ziemią. Tym razem ubrudzimy się nieco bardziej niż w Sztolni Luiza, ale podobnie jak u Królowej, zakładamy kaski i zabieramy ze sobą górnicze latary.

Skala trudności przejścia Mroków Kopalni jest porównywalna z poruszaniem się po średniozaawansowanych górskich szlakach. Niekiedy jest nisko i trzeba się schylić, innym razem podejść pod górę, a jeszcze innym przeciskać przez wąskie korytarze. Temperatura panująca na trasie to ok. 20 stopni Celsjusza, jest zdecydowanie cieplej niż w Sztolni.

Kopalnia Guido – krajobrazy poziomu 355

Pod ziemię zjeżdżamy górniczą szolą z prędkością kilku metrów na sekundę. Co czeka nas ponad 300 metrów pod ziemią? Surowa sceneria górniczych upadów o sporym nachyleniu, wzniosów, ciasnych przesmyków i zakurzonych komór. Eksplorowanie głębin kopalni jest na każdym kroku fascynującym przedsięwzięciem. Na dole nie jesteśmy sami – towarzyszą nam przenośniki zgrzebłowe, rurociągi do tłoczenia podsadzki i rozbudowany konglomerat górniczej stali. Idąc po ciemku wydrążonymi w skałach i węglu kamiennym tunelami natrafiamy na liczne pyłowe zapory przeciwwybuchowe, które przez dziesiątki lat chroniły górników przez ewentualną eksplozją pyłu węglowego. Co kilkaset metrów natrafimy na listy z górniczych, osobistych pamiętników, których przekaz przez długi czas dudni w głowie. Gdy dochodzimy do najniższego poziomu 355 metrów pod ziemią łączymy się z dyspozytorem, aby przetestować system alarmowy. Syrena dźwiękowa ciągnie się długimi wykopami kopalni Guido.

Gdy zgasisz latarkę, zobaczysz prawdziwą ciemność

Gdy gasimy latarki, przenosimy się do zupełnie innego świata. Ciemność! Widzę ciemność. Ciemność widzę…Niesamowite, jak wiele w takiej sytuacji zależy od chociażby szczątkowego światła wydobywającego się z awaryjnej diody latarki. Ta dioda może uratować życie doprowadzając górnika do wyjścia ewakuacyjnego. Po omacku żaden przedstawiciel gatunku homo sapiens nie byłby w stanie odnaleźć właściwej drogi. Kulminacją wrażeń na poziomie 355 jest wąskie przejście przez ponad stumetrową ścianę węglową o dużym nachyleniu. Strop podtrzymywany jest w tym miejscu przez popularne na śląsku „walencioki”, czyli stojaki marki Valent. W żadnym innym miejscu kopalni nie będziesz w tak bliskim kontakcie z pokładami węgla kamiennego. To zarazem ostatnie miejsce fedrunku w Kopalni Guido.

Najniżej położony pub w Europie

Zwieńczeniem kopalnianej pielgrzymki jest wizyta w Pubie 320, najniżej położonym barze na Starym Kontynencie. Tutaj, 320 metrów pod ziemią w sercu górnośląskiej aglomeracji, napijesz się uczciwie uwarzonego piwa rzemieślniczego Guido. Do wyboru do koloru – ciemnego, jak węgiel lub jasnego. Zjemy też kopalnioka, symbol górniczej krainy na Śląsku.

Niesamowite, jak Zabrze przywróciło do życia obiekty wymarłe. Zarówno Kopalnia Guido, jak i Sztolnia Królowa Luiza są turystycznymi atrakcjami dużego kalibru, dla których warto tu przyjechać z każdego zakątka Polski. Jesteśmy, wraz z Padre, pod ogromnym wrażeniem wiedzy, doświadczenia i klasy przewodników, interaktywnych prezentacji i niekonwencjonalnych form zwiedzania, takich jak Mroki Kopalni, Szychta czy Spływ Łodzią. Jeśli będziecie na Górnym Śląsku, wpadnijcie tu na jeden dzień i poczujcie, jak bije industrialne serce Zabrza. Kopalnia Guido i Sztolnia Królowa Luiza to atrakcje światowego formatu.

 

Post powstał w ramach płatnej współpracy z Kopalnią Guido i Sztolnią Królowa Luiza w Zabrzu.

kopalniaKopalnia Guidopodziemny spacersztolniaSztolnia Królowa LuizaZabrze
0 comments 0 FacebookTwitterPinterestEmail
Deny

Pan Król, bloger i miłośnik wschodnich krain. Orędownik podróży do krain nierozwiniętych turystycznie, aktywny uczestnik życia społeczno-politycznego; człowiek interesu na miarę XXI wieku. Zwolennik klasycznych podróży z plecakiem. Kolekcjoner winyli i pamiątek ze świata. Beergeek. Tester sprzętu noktowizyjnego.

poprzedni artykuł
Co zjeść w Turcji, czyli epopeja o kebabach
następny artykuł
W drodze na pustynię Kara Kum w Turkmenistanie

CZYTAJ WIĘCEJ PODOBNYCH ARTYKUŁÓW

Owczarnia Lefevre – ekologiczna farma na kolonii

28 października, 2019

Zimą jadę w Karkonosze! #dolnyśląsk

4 stycznia, 2017

Zostaw komentarz Cancel Reply

Save my name, email, and website in this browser for the next time I comment.

Złap mnie na Instagramie

O autorze

O autorze

Miłośnik wschodnich krain. Orędownik podróży do miejsc nierozwiniętych turystycznie, aktywny uczestnik życia społeczno-politycznego. Zwolennik klasycznych podróży z plecakiem.

Odbierz zniżkę na nocleg!

O autorze

O autorze

Serwus, tu Deny.

Orędownik brudnego szlajania z plecakiem, najlepiej po byłych republikach ZSRR, Azji Środkowej i Bliskim Wschodzie. 15 lat podróży po prawie 70 krajach i terytoriach spornych. Autostop, dziki biwak i lokalne speluny. Współtwórca i koordynator projektu Wyprawa Senegal.

Krwiobieg wypełniony backpackerskim stylem, w którym wartkim strumieniem płynie również klimat południa. Wiedzie żywot wyspiarza w Funchal wraz z księżniczkami. Kolekcjoner wspomnień i pamiątek ze świata.

Motto: szczęście to po prostu dobre zdrowie i słaba pamięć.

  1. Football predictions - Czarnogóra wynajem auta bez karty kredytowej10 listopada, 2025

    Świetny tekst! Czarnogóra brzmi jak raj dla miłośników aut i wolności, a Veselin to prawdziwy oaza dla tych, którzy unikają…

  2. Oczka wodne - Czarnogóra wynajem auta bez karty kredytowej26 października, 2025

    Świetny artykuł o Czernogórze :-)

  3. vòng quay online - Czarnogóra wynajem auta bez karty kredytowej11 października, 2025

    Hej, Czarnogórze, to słusznie mówisz o wolności! Ale uwaga, z tymi serpentynami i górami to nie tylko przygoda, ale i…

  4. laser marking machine - Czarnogóra wynajem auta bez karty kredytowej11 października, 2025

    Czarnogóra bez samochodu to jak Maroko bez lanego – cała przygoda, ale w połowie. Super, że są takie wypożyczalnie jak…

  5. Darek - Czarnogóra wynajem auta bez karty kredytowej14 sierpnia, 2025

    Fajna relacja. Czarnogóra i Słowenia to dużo ciekawsze destynacje niż oklepana Chorwacja. Może kiedyś...

  • Facebook
  • Instagram
  • Youtube

@2014-2023 - All Right Reserved® by NaWylocie.pl


Wróć na górę
O Azji Centralnej, Bliskim Wschodzie i wyspach ciepłego południa
  • O autorze
  • Afryka
  • Azja Środkowa
  • Bliski wschód
  • Europa
  • Indochiny
  • Kaukaz
  • Wyspy
  • Bazary świata
  • Dziki biwak
  • Wyprawa Senegal