Długo gryźliśmy się z pomysłem stworzenia autorskiej bucket list, czyli zestawienia wszystkiego tego, czego chcemy doświadczyć stąpając po tym łez padole. Popularność tej formy ekspresji w polskiej blogosferze podróżniczej nieco nas zniechęcała, ale doszliśmy ostatecznie do wniosku, że taki osobisty ranking wyzwań ubarwi tę stronę, w sumie jest spoko, i może nas dodatkowo zmobilizuje do działania. Za sprawą życiowej maksymy, że nie ma rzeczy niemożliwych, a są tylko te trudne do wykonania, konstruowanie listy życiowych challengów aktywowało pokłady naszej wyobraźni do poziomu nawet nam nieznanego.
Na BL znalazły się misje zupełnie oczywiste, jak poznanie kraju, w którym się urodziło czy zakorzeniona głęboko w umyśle teleportacja w Bieszczady. Nie zabrakło również podboju najdalszych zakątków globu w stylu włóczęgi z plecakiem po Atakamie czy tiptopów Szlakiem Śmierci w Chinach. Mamy nadzieję, że i dla Was będzie to materiał ciekawy i inspirujący:) Jeśli jesteś ciekawy, check it now!
Bucket list czyli indeks marzeń bloga NaWylocie.pl
Lista jest interaktywna, aby rozwinąć, kliknij dowolny punkt na liście, który Cię zainteresuje.

Pustynia Salar de Uyuni w Boliwii. Fot: Diego Delso, na licencji Attribution-ShareAlike 4.0 International (CC BY-SA 4.0)
Pustynia Salar de Uyuni to czołówka najpiękniejszych cudów natury. Na obszarze ponad 12 tys. kilometrów kwadratowych i wysokości 3653 m n.p.m. znajduje sie największa na świecie pustynia solna, która zaraz po Tybecie jest również największą wyżyną globu. Teren ten jest tak płaski, że różnica wzniesień przekracza nieznacznie 40 centymetrów. Salar de Uyuni to pozostałość po ogromnym zbiorniku wodnym, który ulegał degradacji przez setki lat, aż w końcu całkowicie wyparował.

Wyspa Kaktusów w Boliwii. Fot: Diego Delso, na licencji Attribution-ShareAlike 4.0 International (CC BY-SA 4.0)
Na pustyni Salar de Uyuni w Boliwii znajduje się Wyspa Kaktusów zwana Isla del Pescado. Lokalni przewodnicy nazywają ten skrawek lądu „Wyspą Ryb” ponieważ patrząc z daleka wyspa wygląda jak ogromna ryba. Na dużej powierzchnie Isla del Pescado rosną gigantyczne kaktusy, które sprawiają, że miejsce to wygląda absolutnie zjawiskowo.

Hells doors czyli słynne Derweze. Fot: Tormod Sandtorv, na licencji Attribution-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-SA 2.0)
Tak dla mnie wygląda koniec świata. Hells doors prześladują mój umysł od wielu lat i coś czuję, że nie zaznam spokoju, dopóki na własne oczy nie zobaczę tego cholernego krateru z tlącym się powoli gazem. Miejsce odosobnienia, unikatowe w skali świata. Nie chce zapeszać, ale całkiem możliwe, że w niedługiej perspektywie czasu odhaczę ten challenge z listy 🙂

Jedno z pomieszczeń więzienia Tuol Sleng, którego nazwę można bezpośrednio przetłumaczyć na „Wzgórze Zatrutych Drzew”
Pol Pot to był kawał skurwysyna. Jak większość lewicowych zbrodniarzy kształcił się w bogatych krajach Zachodu, gdzie przesiąkł modną w óczesnych czasach ideą tworzenia społeczeństwa klasowego a także pogardą do praw jednostki. Odwiedzenie więzienia S-21 w Kambodży to smutne, ale też cenne doświadczenie.

Człowiek pokonuje 7 tysięcy kilometrów, aby dostać się na Gobi, a na własnym podwórku ma takie cudo. Do zobaczenia koniecznie.
Zdjęcie pochodzi z portalu Wikipedia.org
Sztos nad sztosami, obiekt znany i lubiany. Musiał się znaleźć na naszej BL podobnie jak na 99% innych w polskich internetach.
Zdjęcie pochodzi z portalu Wikipedia.org
Ominęła nas ta cała prohibicja w Iranie. Spotkaliśmy ciekawego jegomościa, który uraczył nas lokalnie pędzoną wódeczką śliwkową tzw. arakiem i domowym piwem kraftowym o smaku i aromacie Harnasia. Tak czy siak, degustacja była wyborna!
Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak wyglądało nasze zetknięcie z Persją, zapraszamy do relacji: Survival po Persji!

To nie Mars, to jordańska Wadi Rum. Fot: Daniel Case, na licencji Attribution-ShareAlike 3.0 Unported (CC BY-SA 3.0)

Malediwy. Fot: Frédéric Ducarme, na licencji Attribution-ShareAlike 4.0 International (CC BY-SA 4.0)
Coś pokroju Malediwów lub Seszeli. Mamy doświadczenia z Tajlandii i Kambodży, było pięknie i orientalnie, ale nie rajsko.

Przekozak! Fot: Chensiyuan, na licencji Attribution-ShareAlike 4.0 International (CC BY-SA 4.0)

Niebawem relacja!
Udało się, 2017 r. grudzień, Koh Rong Samloen
Iran, 2014 r. wulkan Demawend (5610 m n.p.m.). Zawróciliśmy na wysokości 4 tys. m.n.p.m. tuż przed II obozem.
Pełna relacja z wyprawy: Wyprawa po Persji!
Dwie pełne doby w Zonie. Pełna relacja z wyprawy: Czy w Czarnobylu jest niebezpiecznie?
Zaliczone w 2015 r. Zobacz naszą relację z Tajlandii: Kac Bangkok czyli jedziemy do Tajlandii!

Fot: Benh LIEU SONG, na licencji Attribution-ShareAlike 3.0 Unported (CC BY-SA 3.0)
Rok 2012 – Cypr Północny. Więcej o relacji z wyprawy: Państwo które nie istnieje.
2016 r. pustynia Gobi, Mongolia, dolina Dinozaurów. Pierwsze zetknięcie z kośćmi istot prehistorycznych. Bucket list top 20.
Więcej o poszukiwaniu śladów dinozaurów w relacji: Flaming Cliffs w Mongolii
2014 r. Azerbejdżan, wspaniały trip, podczas którego rozpoczął się mój flirt z kaukaskimi realiami. Jeszcze zanim znałem termin Bucket List, region ten siedział w mojej głowie.
Pełna relacja z wyprawy: Azerska wyprawa

Samarkanda. Fot: Ekrem Canli, na licencji Attribution-ShareAlike 3.0 Unported (CC BY-SA 3.0)

Pustynia Atakama w Chile. Fot: Diego Delso , na licencji Attribution-ShareAlike 4.0 International (CC BY-SA 4.0))

No coś pięknego!. Fot: Emesik, na licencji Attribution-ShareAlike 3.0 Unported (CC BY-SA 3.0)

Wulkaniczny krajbraz hiszpańskiej wyspy Lanzarote. Fot: Gernot Keller, na licencji Attribution-ShareAlike 2.5 Generic (CC BY-SA 2.5)
…
Może, kiedyś, zupełnie przypadkiem…
Bucket list będzie na bieżąco aktualizowana, tyle pomysłów kłębi się w naszych łepetynach, że całkiem możliwe, że ranking ten będzie liczył kilkaset pomysłów. Życia braknie żeby to wszystko zrealizować 🙂

















