facebook instagram pinterest vimeo youtube

Marrakesz – bazarowe szaleństwo Medyny

 

Marokańskie bazary to raj dla łowców pamiątek różnej maści. W tym artykule dowiecie się, jakie rzeczy przywieźć z Marrakeszu. Berberyjscy kupcy będą Was kusić rękodziełem od ceramiki, przez biżuterię po ubrania. Jest więcej niż pewne, że ulegnięcie presji z ich strony, nie tylko przez ich wrodzone sztuczki perswazyjne, ale głównie za sprawą piękna oferowanych produktów.

Sprawdźcie, co kupić na marrakeskiej medynie. Ilość produktów, które warto przywieźć do Polski jest porażająca.

 

Kolorowa medyna – raj dla łowców pamiątek

Najstarsza część Marrakeszu (medina) stanowi prawdziwe centrum bazarowe miasta. Od wieków w tym miejscu kupcy zabiegają o względy konsumentów, rywalizując o ich portfele od świtu do zmierzchu. Nie inaczej jest w Marrakeszu. Starówka aż “kipi” od ilości finalizowanych transakcji, a w powietrzu unosi się nieustannie zapach tasowanej gotówki.

Nie stanowi żadnego problemu odnalezienie sklepu z pamiątkami w Marrakeszu. Wystarczy zapuścić się za mury Starego Miasta, aby wejść w labirynt suków, czyli arabskich targowisk. Suki to po prostu kramy handlowe, które otwierają się rankiem i zamykają wieczorem. Najczęściej występują tematycznie np. na zachód od placu Dżami al-Fana mieszczą się suki z ceramiką, tuż obok nich sklepy z arabskimi kosmetykami, następnie tkaniny etc. Właściciele suków znają się bardzo dobrze, często wymieniają się towarem (gdy zabraknie, gdy rozmiar za mały, gdy turysta dostrzeże defekt), pożyczają sobie dirhamy, piją wspólnie herbatkę. Harmonijna więź spod znaku banknotów i monet, jak na naszych rodzimych bazarkach nad Wisłą.

Suki mieszczą się na terenie medyny, najstarszej części Marrakeszu. Sprzedawcy tych ulokowanych bezpośrednio na placu Dżami al-Fana lub najbardziej z nim sąsiadujących mają z reguły najwyższe ceny. Pamiątek szukajcie więc w bardziej kameralnych uliczkach, zasada jest prosta – im dalej od placu tym taniej.

 

Co kupić w Marrakeszu? Jakie pamiątki przywieźć?

Warto wiedzieć, że Marrakesz oferuje naprawdę dużo ciekawego rękodzieła i produktów o realnej wartości. Nie są one jednak eksponowane na pierwszy plan, handlarze do turystów wychodzą najpierw z tanim szmelcem z masowej taśmy produkcyjnej. W takiej sytuacji bez odpowiedniego rozeznania w temacie, bardzo łatwo kupić podróbkę dywanu, nieoryginalną berberyjską biżuterię, chustę z “kaszmiru” czy ceramikę, której na pewno nikt z homo sapiens ręcznie nie dekorował.

Przed Wami lista 25 kategorii produktów, którymi warto się zainteresować buszując w labiryncie marokańskich kramów. Część z nich (jak np. dywan, pufa czy zestaw do herbaty) dekoruje nasze mieszkanie i prezentuje się zjawiskowo! Przy niektórych z produktów znajdziecie alert “uwaga!“, który będzie oznaczał wysokie prawdopodobieństwo zakupienia taniego zamiennika.

 

Przyprawy – sensoryczne afrodyzjaki Maroka #1

Spice Kingdom – tak mogłoby się nazywać Królestwo Marokańskie na arenie międzynarodowej. Kraj ten słynie z orientalnych przypraw, które można kupić w dużych ilościach w każdym nawet najmniejszych marokańskim miasteczku niczym cebulę i ziemniaki w Polsce. Kumin, kolendra, cynamon, kurkuma, papryka czy szafran. W kraju, w którym z dziada pradziada do potraw dodaje się magiczną kombinację kontynentalnych przypraw, o takie smakołyki nie trudno.

 

 

Lokalne rękodzieło #2

Maroko słynie z tkactwa, które na przestrzeni wieków rozwinęło się na terenie całego kraju. Do wyboru mamy szereg różnych dekoracyjnych produktów: od kap (widocznych na zdjęciu poniżej), przez koce, narzuty i inne derki.  Warto wiedzieć, że niektóre punkty posiadają “atest autentyczności” w postaci profili na Trip Advisor.

 

 

Smaki i smaczki Marrakeszu #3

Marokańska kuchnia ma wielu fanów na Starym Kontynencie. Nam też przypadła do gustu, szczególnie jej lekkość i inteligentne połączenia smakowe. Każdy bazar ma swoją sekcję spożywczą, nie inaczej jest w Marrakeszu. U lokalnych sprzedawców kupicie wszystko – od charakterystycznych dla tej części kontynentu egzotycznych owoców (szczególnie suszonych – śliwek, moreli, fig), przez orzechy (daktyle, pistacje) po zioła (szczególnie świeżą miętę).

Przemierzając marrakeską Medynę na pewno natraficie na jedno stoisko z pieczywem. Za 30-40 groszy kupicie przepyszny marokański chlebek Mahrash. Wiecznie chrupiący i niezwykle syty. Do tego fit!

 

 

Ręcznie tkanie dywany #4

To chyba poza przyprawami kolejny z komponentów do kupienia kojarzonych z Marokiem. Dywan w Maroku, podobnie jak tapczan w okresie PRL, to nieodzowny element dekoracji każdego marokańskiego domu. Nasze mieszkanie upiększają dwa dywany, każdy z nich przywieziony z Maroka.

Uwaga! Uważajcie – Marrakesz pełny jest dywanów w tzw. stylu berberyjskim, które nie mają nic wspólnego z oryginalnym berberyjskim. Sprzedawcy będą Was zapewniać, że są wełniane, ale tak naprawdę wykonane są z polipropylenu.

 

 

Gadżety w modnych marrakeskich butikach #5

W Marrakeszu znajduje się dużo fancy sklepów oferujących odzież, biżuterię i wszelaką sztukaterię. Ceny są wyższe i najczęściej naklejone na produkty. Zwykle nie ma możliwości prowadzenia dzikich handlowych pertraktacji znanych z medyńskich suków. Ma to swoje plusy – nie trzeba się denerwować, wchodzisz – kupujesz – wychodzisz.

Uwaga! Mimo, że duża część takich modernistycznych butików ma w swojej ofercie produkty lepszej jakości, są też takie, które posiadają identyczny asortyment, co kupcy Medyny. Małe pamiątki-prezenty lepiej kupić na bazarku.

 

 

Najdroższy olej świata – arganowy #6

Nazywany najdroższym olejem świata, argan oil ma zbawienne właściwości odmładzające. Olej pozyskuje się w trakcie procesu tłoczenia orzechów i nasion, w trakcie którego pozyskuje się cenne witaminy. Ceny są różne, od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych za buteleczkę 100 ml. Pamiętajcie, że dobry argan oil to produkt bezzapachowy, bez dodatków barwników ani konserwantów.

Uwaga! Marokańscy sprzedawcy oferują dużo tanich podróbek. Jeśli chcecie autentyczny olejek arganowy, zgłoście się do u_mnie_w_marrakeszu (login na IG) – Polki prowadzącej wraz z mężem jeden z kramów w Medynie. U nich kupicie 100% naturalne kosmetyki.

 

 

Pięknie zdobiona ceramika #7

Witamy w kręgu cywilizacji arabskiej, której nieodłączonym elementem kultury i historii jest rękodzieło. Wspaniałe ceramiczne produkty w postaci mis, talerzy, kubków, świeczników czy zamykanych pojemników zdobią wszystkie możliwe sklepiki w Starym Marrakeszu. To również nieodłączny element wystroju domów, riadów czy restauracji.

 

 

Afrykańskie maski i talizmany #8

Każdy afrykański bazar pełen jest kontynentalnych form kultu i artefaktów praktyk magicznych. Drewniane maski, mimo, że są raczej domeną czarnych krajów afrykańskich, są szeroko dostępne w sklepach Starego Marrakeszu.

Uwaga! Wśród masek jest też wiele podróbek masowo produkowanych w Azji.

 

 

Marokańskie lampy #9

Maroko ponadto, że jest monarchią konstytucyjną, jest również prawdziwym królestwem lamp. Jeśli planujecie przywieźć z wyjazdu naprawdę konkretną pamiątkę, marokańska lampa będzie strzałem w dziesiątkę. Kramy z lampami są bardzo popularne, nie będziecie mieli najmniejszych problemów z ich zlokalizowaniem. Ceny lamp startują od kilkunastu złotych za małą lampkę na stolik do kilkuset, a nawet kilku tysięcy za ogromne lampy salonowe.

Warto pomyśleć o bagażu rejestrowanym w kontekście zakupu lampy czy dywanu.

 

 

Naturalne czarne mydła i kosmetyki #10

Czarne marokańskie mydło jest prawdziwym światowym hitem do pielęgnacji ciała. Świetnie oczyszcza skórę jednocześnie ją nawilżając i wzbogacając o składniki mineralne. W Marrakeszu będziecie mieli wiele okazji do kupienia (nawet na wagę) naturalnych kosmetyków. Butiki bardziej fancy oferują mydełka w różnych formach i kształtach, przepasane designerskimi etykietami. Mydełka z poniższego zdjęcia były stosunkowo drogie z uwagi na formę. Kawałek kosztował ok. 20 PLN.  Zdecydowanie taniej jest kupić mydełka na wagę lub bez żadnych dodatkowych zdobień, a ewentualne opakowania prezentowe przygotować samemu.

 

 

Ludowe stroje Berberów #11

Marrakesz może nie jest światową stolicą mody, ale lokalni sprzedawcy oferują bogaty asortyment odzieży. Kobiety mogą zaopatrzyć się na bazarze w tradycyjny marokański kaftan, czyli jednoczęściową sukienkę, którą można nosić zarówno na codzień, jak i na specjalną okazję. Mężczyźni mogą kupić dżilabę, czyli najczęściej bawełnianą tunikę z rękawami. W Maroku najczęściej spotkacie biały djellabach, najpopularniejszy kolor wśród Marokańczyków.

Dostępne są również berberyjskie stroje ludowe w postaci wełnianych swetrów z kaputem czy luźnych spodni zwanych chalwar.

 

 

Skóry #12

Skóra produkcji marokańskiej była ceniona w bogatych krajach Zachodu już od końca XVI wieku, możni ówczesnych czasów poważali jej jakość i wspaniałe wzornictwo. W świecie islamskim skóry z Maroka były marką samą w sobie zdecydowanie wcześniej.

Duża część produktów oferowanych przez marokańskich kupców to wyroby skórzane. Jeśli nie będziecie wierzyć, sprzedawca i tak zaprezentuje Wam tzw. test zapalniczki, polegający na podpaleniu wskazanego wyrobu ze skóry. Skóra nie płonie, a tzw. ekoskóra zacznie się w charakterystyczny sposób deformować.

 

 

Czopki i inne nakrycie głowy #13

Nakrycie głowy w kulturze arabskiej to nieodłączny element męskiej garderoby. Całkiem podobniej jest w śród Berberów, którzy żyjąc w wysokich partiach gór Atlas słyną z tkania świetnych wełnianych czapek (coś ala czapka z Peru).

Poza ciepłymi zimowymi rozwiązaniami, można też nabyć klasyczne marokańskie czapki fez (z tureckiego), nakrycia głowy w kształcie krótkiego cylindrycznego kapelusza bez pików wykonane z filcu. Zwykle w kolorze czerwonym, a czasem z chwostem przymocowanym do góry. Nazwa „fez” odnosi się do marokańskiego miasta Fez. Te same czapki mogą się również nazywać tarbusz (tarboosh z arabskiego).

 

 

Powiększacze dla kobiet #14

To może zaintrygować część czytelniczek naszego bloga – powiększacze tyła i piersi. Made in Jordan!

Uwaga! Kupujecie na własną odpowiedzialność. Nie pośredniczę w świadczeniu usług importowania tego typu produktów 🙂

 

 

Chusty i tuniki #15

Najpopularniejszy produkt Maroka, jest wszędzie, w każdej ilości, w każdym możliwym układzie kolorystycznym. Odpowiedni na prezent dla mamusi, babci, cioci, małżonki. Ceny znacznie spadają przy zakupie kilku sztuk, szerokie pole manewru w targowaniu.

Uwaga! 90% dostępnych chust z kaszmiru to podróbki. Nie ma szans kupić produkt z kaszmiru za 50 PLN!

 

 

Babusze i inne marokańskie trzewiki #17

Babusze (babouche) ze zdjęcia poniżej kupiliśmy na marrakeskiej medynie za jakieś 120-130 PLN (dwie pary). Można dorwać taniej, ale po kilku dniach ostrych pertraktacji handlowych z miejscowymi kupcami, czasami się odpuszcza. Te kultowe domowe pantofle są rewelacyjne – wykonane najczęściej ze skóry i wełny. Świetne na prezent.

Butów w Marrakeszu pod dostatkiem. Popularne są również buty Alibaby (z zawijanymi przodami) i berberyjskie skórzane.

 

 

Pufy #18

To prawdziwy majstersztyk. Rozważcie zakup puf, bo są naprawdę świetne. W Polsce tanie zamienniki kosztują ok 2-3 złotych, a na marokańskim bazarku wytargujecie sztukę spokojnie do 100 zł. Jeśli macie skila w targowaniu to można i za 5-6 dyszek.

Pufy oczywiście kupujecie bez wnętrzności, co jest spoko, bo dzięki temu możecie je przewieźć nawet w bagażu podręcznym. Środek wypełnianie czym tylko chcecie – od papieru, przez folie bąbelkowe po ciuchy. Ubrania są najlepszym “wypełniaczem”, gdyż pufa nabiera fajnych kształtów i dobrze trzyma się podłoża.

 

 

Naturalne farby #19

Naturalne farby to również ciekawy produkt dostępny powszechnie na marrakeskiej medynie. Kolorowy proszek kupuje się na wagę i często stosowany jest np. do malowania ścian domostw. Wystarczy spojrzeć na niebieskie miasteczko Szafszawan (Chefchaouen), aby uzmysłowić sobie, jaki potencjał drzemie w tym magicznym miale.

 

 

Biżuteria i torebki #20

Maroko pełne jest artystycznych kosztowności. To prawdziwy raj dla reprezentantek płci pięknej, bowiem spectrum kosztowności dostępnych w małych kramikach Marrakeszu jest niezwykle szerokie. Jest tak m.in. dlatego, że marokańskie kobiety kochają biżuterię. Każda z nich ma w swoich domu pudełko z pięknymi naszyjnikami, pierścionkami, kolczykami. Najcenniejsze są te po mamie czy babci, marokańskie kobiety darzą taką odziedziczoną biżuterię ogromnym sentymentem.

Uwaga! W tej branży łatwo o podróbkę. Szczególnie wśród “tradycyjnej biżuterii” Berberów.

 

 

Ceramiczne naczynia na tajine #21

Naczynia, w których przygotowuje się narodowe danie Marokańczyków – tajine. Potrawy mięsno-warzywne duszone są w tych glinianych misach ze stożkowatymi przykrywkami, dając finalnie znakomite spektrum smaków i zapachów na talerzu.

 

 

Marokańskie tabliczki humorystyczne #22

Niby nic, a cieszy oko i stanowi fajną pamiątkę/prezent z Marrakeszu. Żartobliwe emblematy są bardzo popularnym suwenirem, a tematyką najczęściej przedstawianą są scenki z codziennego życia Marokańczyków. Często powtarza się motyw wizyty u dentysty, całkiem możliwe, że za sprawą gigantyczych ilości cukru spożywanych przez obywateli Królestwa.

 

 

Skamieniałości i minerały #23

Afryka pełna jest śladów minionych epok. Podobnie z Maghrebem, na terenie Sahary Zachodniej i Maroka znaleźć można ogromną liczbę skamielin, a do najpopularniejszych należą amonity i trylobity. Są też meteoryty, po które zjeżdżają się tutaj w celach zarobkowych Europejczycy. Z wyprawy po Maroku z 2018 przywieźliśmy ze sobą piękne trylobity zamknięte w “kamieniu”.

Uwaga! Stragany pełne są nieudolnych falsyfikatów. Do najczęstszych należą namalowane na skałach skorpiony, ryby i inne organizmy. Uczulamy na tego typu pamiątki z “zamierzchłych czasów”.

 

 

Zestaw do picia marokańskiej herbatki #24

Na pytanie “Z czym kojarzy nam się Maroko?” odpowiemy zawsze i o każdej porze dnia i nocy: z herbatą! Maroccan Whiskey to symbol Królestwa, z którym zetrzecie się wielokrotnie. Herbata zastępuje w kraju muzułmańskim alkohol, traktowana jest jako trunek pokoleniowy, nieodłączny element towarzyski, przyjemny przerywnik w pracy. Marokańczycy piją swoją własną wersję herbaty, którą zaparzają według tradycyjnych receptur.

Najpopularniejszą wersją jest czarna lub zielona herbata zaparzana w metalowym dzbanku wraz z dużą ilością świeżo zerwanej mięty i wielu łyżeczek cukru. Herbata jest przelewana wielokrotnie ze kieliszka-szklanki (z którego my w Polsce konsumujemy wodę ognistą) aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Najczęściej trzykrotnie. Pianka na wierzchu świadczy o idealnym stadium zaparzenia herbaty. Za zestaw: imbryczek + herbata zapłaciliśmy jakieś 15 PLN.

Uwaga! Jeśli macie możliwość, kupcie do PL trochę świeżej mięty. Z tą polską herbatka nie smakuje tak samo…

 

 

Naturalne perfumy z płatków kwiatów #25

Marokańskie bazary podkręcają kramy z suszonymi płatkami kolorowych kwiatów. Stosy obłędnie pachnących pąków stanowią ucztę konesera dla ludzkich zmysłów. Suszone płatki kwiatów Marokańczycy wykorzystują w formie naturalnych odświeżaczy pomieszczeń, a także do perfum.

Uwaga! Nie kupujcie kwiatów pakowanych w plastikowe miseczki. Przepłacicie za takie opakowanie, o wiele lepiej kupić na wagę.

 

 


Planujesz wyjazd do Marrakeszu?

Chcesz dowiedzieć się więcej o atrakcjach tego fantastycznego miasta?

Sprawdź nasze poradniki z cyklu “Czyli co zobaczyć w Marrakeszu #” i jedź na miejsce przygotowany!

Daniel Król Administrator
Autor wpisu
Pan Król, bloger i miłośnik wschodnich krain. Orędownik podróży do krain nierozwiniętych turystycznie, aktywny uczestnik życia społeczno-politycznego; człowiek interesu na miarę XXI wieku. Zwolennik klasycznych podróży z plecakiem. Kolekcjoner winyli i pamiątek ze świata. Beergeek. Tester sprzętu noktowizyjnego.
follow me


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Top