facebook instagram pinterest vimeo youtube

Wrota Piekieł (Derweze) znajdziesz w Turkmenistanie!

 

7 lat czekania i dotarłem. Wrota Piekieł w Turkmenistanie. 🇹🇲🔥 Gaz płonie w tym kotle nieprzerwanie od ponad 40 lat i wszystko wskazuje na to, że płonąć będzie jeszcze przez długi czas. Na tej pustynnej równinie znajduję się w cholerę gazu, a sam Turkmenistan posiada szóste, co do wielkości złoża tego surowca na świecie.

Kto wzniecił płomień? W 1971 roku grupa rosyjskich inżynierów dokonała próbnego odwiertu, podczas którego doszło do zapadnięcia się gruntu. Potężny krater został podpalony, sądzono bowiem, że ulatniający się gaz szybko się wypali. W 2021 roku minie pół wieku odkąd piekielny krater stał się największą atrakcją Islamskiej Republiki Turkmenistanu. Zapraszam do krótkiej lektury z miejsca, które zawładnęło moim umysłem i stało się swoistą wisienką na torcie w tournee po Sowietstanach.

 

 

Ognisty krater na pustyni Kara Kum. Czym są Wrota Piekieł?

Mamy rok 1971, a na pustyni Kara Kum w Turkmenistanie trwają intensywne prace badawcze grupy sowieckich geologów. Za sprawą nieudanego odwiertu dochodzi do nieoczekiwanego zapadnięcia gruntu. Cała sowiecka instalacja badawcza zapada się pod własnym ciężarem. W prawdzie nikt nie zostaje ranny, ale w wyniku awarii powstaje olbrzymi krater wypełniony gazem ziemnym. W obawie przed uwolnieniem trujących gazów, zespół rosyjskich inżynierów podpala krater, sądząc naiwnie, że to zakończy kontrowersje związane z nieudanym odwiertem.

Początkowo zakładano, że ogień zużyje całe paliwo w ciągu kilku dni. Nikt nie przypuszczał, że 50 lat później do Turkmenistanu, zjeżdżać będą turyści z całego świata, aby zobaczyć piekielny krater. Urzędujący przywódca Turkmenistanu w 2004 r. ze względów bezpieczeństwa wydał dekret, zgodnie z którym wieś Darvaza została oficjalnie przeniesiona w inne miejsce.

Warto wiedzieć, że okoliczności powstania Door to Hell były dla turkmeńskiego rządu na tyle wstydliwe, że przez pewien czas nosił się on z zamiarem zamknięcie nowo powstałej atrakcji. Zarówno za czasów istnienia ZSRR, a także później za rządów JE Saparmyrata “Turkmenbaszy” Nyýazowa, nie wpadnięto na pomysł, że powstały krater (bez wątpienia unikatowy w skali naszej planety) mógł stać się sensacją napędzającą krajowy sektor turystyczny. Do teraz, a mamy Anno Domini 2019, turkmeński rząd i lokalne agencje turystyczne wolą promować zabytki dziedzictwa historycznego UNESCO typu Mary, niż efekt nieudanego eksperymentu sprzed ponad 40 lat.

Skąd wzięła się nazwa Wrota Piekieł?

Krater o szerokości 69 metrów i głębokości 30 metrów znajduje się w pobliżu 350-osobowej wioski Darvaza. Ta z kolei powinna być najbogatszym punktem w kraju jest bowiem częścią bardzo bogatej w gaz ziemny prowincji Ahal. Warto wiedzieć, że Turkmenistan ma szóste największe rezerwy tego surowca na świecie.  Słowo “Derweze” tłumaczone z języka turkmeńskiego oznacza “bramę”. Oczywistym jest więc, że nazwy “Door to Hell” lub “Wrota Piekieł” znakomicie wpasowują się w klimat tego miejsca. Ognisty krater, który powstał z przypadku, stał się niewątpliwie jedną z najbardziej intrygujących atrakcji turystycznych Turkmenistanu, a także Azji Środkowej.

 

Door to Hell w pełnej okazałości. Z dalszej perspektywy Wrota przypominają legendarny dół w Isengardzie, w którym kotłowali się orkowie.

 

Gdzie spać i jak dojechać do Wrót Piekieł?

Wrota Piekieł znajdują się 270 kilometrów od stolicy kraju – Aszchabadu. Na miejsce można dostać się samochodem, 95% drogi to asfalt, pozostałe 5% to piaski i pustynia. Zalecana jest opcja zmotoryzowana 4×4, ale widzieliśmy pod kraterem klasyczny samochód osobowy. Dojazd normalnym samochodem jest więc możliwy, ale to przedsięwzięcie dość ryzykowne. Dojazd na miejsce ze stolicy zajmuje ponad 3 godziny. Ruch na odcinku Aszchabad-Derweze jest przeciętny, ale wystarczający dla autostopowiczów. Tych w kraju jest tak niewielu, że szansa zatrzymania się dowolnego pojazdu jest duża.

Door to Hell znajdują się na równinie Kara Kum, piątej, co do wielkości pustyni świata o łącznej powierzchni 350 tys. km². Zwiedzając Turkmenistan pustynny krajobraz za oknem będzie Wam towarzyszył przez większość czasu. Pustynia Kara Kum pokrywa od 70% procent terytorium kraju.

Współrzędne geograficzne:

Wrota Piekieł: 40.252611,58.439389 | Skręt do krateru: 40.194647, 58.413660

 

 

Dojazd do Wrót Piekieł z krajów ościennych

Dojazd od strony Chivy (Uzbekistan)

Do Wrót Piekieł można dojechać dość łatwo przy opcji pokonywania Turkmenistanu tranzytem. Koncepcja Uzbekistan-Turkmenistan-Iran wydaje się najbardziej sensowna logistycznie. Z Chivy należy dojechać do miejscowości Daszoguz w Turkmenistanie (70 km, ponad godzinka samochodem), kręcąc się po okolicy można wówczas pokusić się o odwiedzenie nieodkrytych jeszcze przez turystów ruin miasteczka Urgencz – obecnie to miasto Köneürgenç. Dawna wioska Darwaza znajduje się 5 godzin jazdy samochodem od Daszoguz.

Dojazd od strony Buchary (Uzbekistan)

Z miasteczka Buchara należy kierować się do przejścia granicznego w Farap (120 km, 2 godziny drogi samochodem). Następnie drogą główną M37 trzeba jechać do Aszchabadu, pokonując po drodze duże miasto Turkmenabat, a także ruiny starożytnego miasta Merv. Warto zatrzymać się w tym miejscu na dłużej, z punktu widzenia archeologicznego to perła – największe miasto świata XII wieku n.e.

Dojazd od strony Bajgiran (Iran)

Najpopularniejszym przejściem irańsko-turkmeńskim jest miasteczko Bajgiran oddalone 55 km od Aszchabadu. To najszybszy sposób dostania się do stolicy Turkmenistanu. Później drogą M37 dojazd do Wrót Piekieł zajmuje ponad 3 godziny.

Dojazd od strony Azerbejdżanu 

To dość karkołomny sposób dostania się do Turkmenistanu, należy bowiem pokonać Morze Kaspijskie. Podróż promem z nowego portu morskiego w Alat do portu w Turkmenbaszy w Turkmenistanie trwa od 12 do 15 godzin (przy sprzyjających warunkach wietrznych), a podróż statkiem CARGO na banderze azerskiej lub turkmeńskiej trwa od 17 do 20 godzin. Koszt biletów 100 USD dla obcokrajowców w przypadku turkmeńskich statków pasażerskich i 60 USD w przypadku azerskich statków CARGO. Następnie drogą M37 trzeba niestety dojechać do Aszchabadu (7 godzin jazdy, 570 km), a następnie do Derweze (3 godziny, 270 km). Czasochłonne, ale możliwe do zrealizowania.

Dojazd od strony Azerbejdżanu Garabogaz (Kazachstan)

To równie czasochłonny sposób dostania się do Wrót Piekieł, co powyższy z Baku. Z Kazachstanu należy dostać się do turkmeńskiego miasteczka Garabogaz, a następnie przez pustynię do Turkmenbaszy. Potem droga kopiuj/wklej, jak powyżej.

 

 

Dojazd z Aszchabadu komunikacją miejską (autobusem lub pociągiem)

Komunikacja miejska w Turkmenistanie nie powala, nie nazwałbym jej “żartem”, ale w znaczącym stopniu odbiera od standardów europejskich i jest nawet gorsza od realiów uzbecko-kazachskich. Do wioski Darwaza można dojechać pociągiem, który kursuje na odcinku Aszchabad-Dashoguz. Należy wysiąść na stacji o nazwie Ichoguz. Ze stolicy kursują również autobusy, które jeżdżą do Daşoguz i Konye-Urgench i zatrzymują się w Darwazie. Ceny biletów i terminarz odjazdów w obu przypadkach do zweryfikowania na dworcu w Aszchabadzie.

Gdzie spać na miejscu?

Na miejscu są trzy możliwości spania: we własnym namiocie, w namiocie lub jurcie na obozowisku lub w zorganizowanych campingach. Pierwsza opcja jest zdecydowanie najbardziej ekscytująca, namiot można rozbić w bliskim sąsiedztwie krateru i podziwiać go zarówno w nocy, jak i wczesnym rankiem. Jurta to wygodne rozwiązanie dla zmarzluchów, za łóżko płaci się 10 USD. Zorganizowane kampingi najczęściej organizowane są przez agencje turystyczne, które organizują toury dla turystów.

Nas spotkała niespodzianka i dostaliśmy jurtę na wyłączność w cenie. Nie mogliśmy nie skorzystać…

 

 

Czy warto zobaczyć największą atrakcję Turkmenistanu?

Odpowiedź jest prosta: ZDECYDOWANIE. To z wielu powodów fascynujące miejsce:

Nigdzie indziej na świecie nie ma podobnego tworu

Door to Hell to jedyna atrakcja tego typu na świecie. W żadnym innym państwie tego świata nie występuje ognisty krater wielkości dwóch boisk do koszykówki, w którym od prawie pół wieku spala się metan. Efekt jest naprawdę piorunujący i wciąga do tego stopnia, że można spędzić nad kraterem całą noc. Ogień pochłania.

Piekielny krater pośrodku niczego

Pierwotny charakter krateru to jego największa zaletą. Na miejscu nie uświadczysz komercji, która byłaby gdyby nie wciąż raczkujący sektor turystyczny Turkmenistanu. Przy Wrotach nie ma prawie żadnej infrastruktury – kas z biletami, monitoringu, ochrony, hoteli czy sklepów. Dopiero kilka lat temu wokół krateru postawiono barierki ochronne, które jednak w wielu miejscach są uszkodzone. Poza tym nikt normalny nie podziwia krateru zza tych barierek. Osobiście spędziłem samotnie kilka godzin nad kraterem, siedząc na półce skalnej, popijając piwko i słuchając Hells Bells AC/DC. Mogłem spaść w dół i spłonąć, a moje zwęglone ciało znalazłby rankiem jakiś samotny backpacker. To obrazuje intymność tego spotu.

Miejsce dziewicze, na środku pustyni Kara Kum, z fantastycznym niebem i konstelacjami gwiazd. Gdy w okolicznych jurtach gasną światła, pustynię spowija ciemność, a jedynym punktem wyznaczającym azymut jest piekielny krater.  Tzw. Góra Ognia Yanar Dag w Azerbejdżanie w porównaniu z Wrotami to śmiech na sali. Śmiech, za który płaci się 5 euro!

Gwieździsta noc na pustyni Kara Kum

Kara Kum jest szóstą, co do wielkości pustynią świata i obejmuje 70% terytorium Turkmenistanu. Nie należy do najpiękniejszych obszarów pustynnych, ale jest naprawdę dzika. Odwiedzenie Door to Hell to możliwość zatopienia się w bezkresnej ciszy piasków i kosmicznej projekcji gwiezdnej. Wystarczy unieść głowę do góry, aby przenieść się w czasie do naprawdę innej rzeczywistości.

 

Autorska wariacja kolorystyczna. Ten krater jest naprawdę duży, jego łączna powierzchnia to odpowiednik dwóch boisk do koszykówki.

Najlepsza pora na odwiedzenie Wrót Piekieł? Zdecydowanie zachodzące słońce i lekki półmrok. Wtedy całość prezentuje się najbardziej fascynująco i złowrogo.

Mantra nad kraterem. Do 1 w nocy siedziałem nad tym piekielnym dołem.

 

Inne kratery na pustyni Kara Kum

W niedalekim sąsiedztwie Wrót Piekieł znajdują się dwa duże kratery, które często są pomijane przez wędrowców. Czy warto je odwiedzić? Osobiście mam mieszane odczucia. Pierwszy z kraterów wypełniony jest wodą, a na jego dnia znajdują się plastikowa wyspa butelek i innych odpadów konsumpcyjnych. Tak naprawdę żadna atrakcja.

Z kolei w drugim kraterze wciąż tli się metan, co jest ciekawe, ale tylko wtedy, gdy nie widziało się jeszcze Wrót Piekieł. Niemniej oba obiekty stwarzają możliwość na zrobienie fajnych zdjęć i fajnie budują napięcie przed główną atrakcją na pustyni.

 

To drugi krater, w którym pali się gaz. Oddalony jest 15 minut samochodem od Wrót Piekieł, ale poza rozmiarem, nie robi większego wrażenia.

Trzeci z kraterów, który wypełniony jest wodą i setkami plastikowych butelek…

Daniel Król Administrator
Autor wpisu
Pan Król, bloger i miłośnik wschodnich krain. Orędownik podróży do krain nierozwiniętych turystycznie, aktywny uczestnik życia społeczno-politycznego; człowiek interesu na miarę XXI wieku. Zwolennik klasycznych podróży z plecakiem. Kolekcjoner winyli i pamiątek ze świata. Beergeek. Tester sprzętu noktowizyjnego.
follow me


Top