facebook instagram pinterest vimeo youtube

Marrakesz, Pałac Bahia – łowy porannego fotografa

 

W Marrakeszu znajdziecie wiele spektakularnych atrakcji turystycznych, a samo miasto nie sposób okiełznać w kilka dni. Spośród długiej listy miejsc wartym odwiedzenia, dość wysoko plasuje się naszym zdaniem Pałac el-Bahia. Ten kompleks architektoniczno-historyczny mieści się nieopodal żydowskiej dzielnicy Mellah w marakeńskiej medynie.

Projektowany z myślą o zostaniu największym pałacem swoich czasów, kompleks el-Bahia jest świetnym miejscem na ucieczkę od zgiełku panującego w starej części miasta Marrakesz. Połączenie sztuki islamskiej z kulturą marokańską spodoba się zarówno wytrawnych łowcom zdjęć, jak i sympatykom wymyślnych kreacji architektonicznych. Tym samym ten artykuł otwiera szerszą serię poświęconą największym atrakcjom Marrakeszu. Wrzuty będą robione regularnie 🙂

 

 

Pałac Bahia – łowy porannego fotografa

Nasza wizytę w pałacu sprowokował artykuł Masy Perłowej poświęcony 10 krokom w Marrakeszu. Autor barwnym opisem zainspirował nas do odwiedzenia tego miejsca. Do bram pałacu dotarliśmy już dzień wcześniej, w godzinach późno popołudniowych, mając za towarzysza najlepsze światło do cykania zjawiskowych kadrów w orientalnej oprawie. Tak, jak się jednak spodziewaliśmy, tę samą porę wybrali również przedstawiciele innych nacji zwiedzających Marrakesz. Po krótkiej “pogawędce” z ochroniarzami, upewniliśmy się tylko w przekonaniu, że aby przywieźć do kraju ładne fotki z tego miejsca, należy się pojawić w pałacu wczesnym rankiem.

Nie jest to żadne odkrycie. Największe i najpopularniejsze atrakcje turystyczne zwiedza się zawsze możliwie najwcześniej lub tuż przed zamknięciem. Z kompleksem el-Bahia nie jest inaczej. Po godzinie 9-tej istnieje szansa na delektowanie się pięknem pałacowych komnat w obecności zaledwie kilku turystów, a nie tłumów, jak to ma miejsce kilka godzin później.

Lokalizacja, ceny biletów, plan zwiedzania

Pałac Bahia mieście się Avenue Imam El Ghazali, 2 km od głównego placu Dżami al-Fana, czyli jakieś 10-15 minut pieszo. Lokalizacja z GoogleMaps działa bez problemu, dojście do pałacu jest proste jak budowa cepa. Atrakcja czynna jest od 9 do 17 w okresie zimowym (stan na grudzień 2019 r.), a bilet dla osoby dorosłej kosztuje 70 MAD (niecałe 30 PLN).

Pałac wraz z ogrodami ogarniecie spokojnie w godzinę. My w dwie godziny zwiedziliśmy cały kompleks i zrobiliśmy sesję.

 

 

Zarys historyczny i konstrukcja

Kompleks pałacowy el-Bahia to dzieło rzemieślników z Fezu, którzy na polecenie wielkiego wezyra sułtana Si Moussa Ba Ahmeda, wybudowali ten architektoniczny obiekt w XIX wieku. Nazwę “Bahia” pałac odziedziczył po jednej z żon arabskiego imperatora. W języku arabskim słowo Bahia oznacza “błyskotliwość”. Co ciekawe sam Si Moussa zaczynał jako niewolnik, by wspiąć się na wyżyny władzy administracyjnej.

Pałac el-Bahia mieści się na terenie o powierzchni dwóch akrów w środkowej części medyny w Marrakeszu. Nie jest to aż tak spektakularne dzieło, jak np. Tadź Mahal, ale jest na tyle okazałe, że warto je zobaczyć. W ramach kompleksu znajduje się 150 pomieszczeń i centralny harem. Komnaty są bogato zdobione, duże wrażenia robią malowane  zdobienia z drzewa cedrowego, kolorowe kominki Zellige i wypełnione płytką mozaikową podłogi. Na dwóch pomniejszych dziedzińcach rosną piękne drzewa pomarańczowe. Tak na marginesie, pomarańcze w Maroku są przepyszne. Rosną wszędzie, nawet przy najbardziej ruchliwych ulicach miast.

Pałac był siedzibą głównego rezydenta w czasach Francuskiego Protektoratu, a teraz pełni funkcję jednej z 10 największych atrakcji miasta. W latach ubiegłych był również miejscem organizowania międzynarodowego Biennale.

 

Centralny dziedziniec pełnił funkcję haremu, a pomieszczenia boczne były komnatami dla konkubin.

Niegdyś po tym dziedzińcu w dzikich pląsach balowały członkinie haremu wielkiego wezyra. Niespełna 200 lat później na posadzce zagościli reprezentaci nowego pokolenia RP.

Jak się okazuje, pałac jest kurortem wypoczynkowym dla polskich Bocianów.

Wewnątrz pałacu szczególnie piękne są pomniejsze dziedzińce z ogrodami. Tworzą orientalny klimat charakterystyczny dla wielu podobnych kompleksów Maroka.

Dekoracja sztukatorska na jednym z dziedzińców.

Hania Król Edytor
Autorka wpisu
Pani Król. Zawsze z planem na podróż przypominającym budowę szwajcarskiego zegarka. Świat odkrywa z przewodnikiem, słomianym kapeluszem na głowie i paczuszką słodkości w kieszeni. Kocha Francję, klimat południa i lokalne potrawy. Posiadaczka największego serca na Ziemi – jej podróż do Indii skończyłaby się wydaniem wszystkich pieniędzy na pomoc socjalną dla ubogich.
follow me


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Top